Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 16 grudnia 2014


I chociaż wiem czego mogę się spodziewać, 
nie spodziewam się,

nie chcę, nie mam ochoty.

Nie muszę,

pozwól, że zawiodę się później,
a teraz ślepo zabrnę w nadzieję.

Ona śmieje się ze mnie

to nic.

Jeszcze ja się uśmiechnę 

z rozpaczy 
po Tobie.





















środa, 10 grudnia 2014


żyjąc umieram powoli, albo
umierając żyję jeszcze niestety

za woalem codzienności 
kryję niecodzienność, która
wysysa mnie ze mnie

chowa bliznę.

przestaję pamiętać,
niepamiętać zaczynając
cierpię
nie żegnam się z życiem.

umieram jeszcze niestety

żyję.

















wtorek, 2 grudnia 2014


Pomimo Twojej niezmiernie irytującej postawy i wniosków paradoksalnych,
czasem będąc na granicy załamania, łapię się na poczuciu 
wdzięczności. 

Dzięki Tobie jeszcze trochę pożyję na tym świecie, 

w końcu śmiech

to zdrowie.

































poniedziałek, 24 listopada 2014



przeraża mnie ta pustość z zewnątrz
nawet woda z nieba nie zapełnia przestrzeni
nawet dym palonego tytoniu nie wabi
nie ma się kto spieszyć
kłamać, tęsknić

a ja łażę po tej próżni melancholii jak po linie,
choć tracę równowagę nie spadam w dół

jak to jest, że nikogo nie ma,
kiedy ja jestem

kiedy ja jestem w potrzebie








wtorek, 28 października 2014




Mówi, a ja nie rozumiem,
o ludziach, co już nie żyją,
Albo o tych, w których istnienie powino się wątpić,
Stworzonych przez chorych psychicznie,
użalających się nad sobą
waletów, którzy w głowach normalnym chcą namącić,
Mówi o dzielności.
Ludzie czynów,
bohaterowie,
wielbieni, czczeni,
obrzydliwie podziwiani, kochani,
beznadziejnie zachwycający.

A ja mówię:

niech zcieknie chwała,
ten gęsty smar słodyczy.
diamenty, dwory, majątki niech stopią  się
i rozpłyną.
I kim jest bohater,
bez wszystkich, którzy o nim mówią,
bez legend i bajek,
bez kłamstw i kłamstewek,
kim jest ten człowiek?
Sprzeczny rycerzowi,
książętom na koniach,
boginiom, faraonom,
kopciuszkom,
kim są ci ludzie?

Bez płaszczy kolorowych
banialuk,
z codziennością, drogą bez map,
o pustym podniebieniu  i koszmarach,
bezbronnością, samotnością, niemocą
owiani.
Widzisz to?
Znasz to.

Potrzeba im banalnych ludzi do chwały,
ale czy takiego zaszczytu Tobie brak?

Po co  wyidealizowana osobowość
w wadliwym  świecie,
perfekcja pokryta skazą fałszywych słów ?

Większyś od niego, choć on na podeście.
Wyższyś o cnotę.

Rób swoje,
bądź sam sobie sobą
z defektem,
z głową.
Taki sam jak oni, niby dla świata, lecz w gruncie dla siebie,
spróbuj być sobą sobie, lecz jednak dla wszystkich.










niedziela, 19 października 2014



Ludzie tak naprawdę mogą mieszkać tylko w innych ludziach. Depresja to nic innego ,jak bezdomność. Na depresję cierpią ludzie, którzy nie mają w kim mieszkać.

~Wojciech Kuczok